Ze wzruszeniem sluchalem opowiadania pewnego inzyniera – nazwijmy go panem Bursztynem – który dostal skierowanie do pracy w Poznanskiem

Ze wzruszeniem słuchałem opowiadania pewnego inżyniera – nazwijmy go panem Bursztynem – który dostał skierowanie do pracy w Poznańskiem. Otrzymawszy przydział nie mógł o niczym innym myśleć, nie mógł spać, nie mógł jeść, wszelkimi sposobami starał się zmienić decyzję władz, chciał zostać w swoim mieście lub przynajmniej blisko niego. Wszystko na nic. Jechał z ołowiem w sercu. Napięcie rosło, w miarę jak zbliżał się do owego miasteczka. Napięcie rosło, a wyobraźnia podsuwała obrazy wszystkich możliwych przykrości. Wysiadłszy z pociągu niepewnie rozejrzał się. Ale oto podeszło do niego dwóch mężczyzn i kobieta. – Pan Bursztyn? – Tak. – Przyszliśmy powitać pana. – E . . . jak to? To znaczy dziękuję! – Pomyśleliśmy, że raźniej się pan poczuje usłyszawszy od razu tu na stacji, że zrobimy wszystko, by dobrze panu było w naszym mieście. Potrzeba przynależności daje znać o sobie tym uporczywiej, im człowiek czuje się słabszy i im mniej jest grup, do których istotnie (a nie tylko formalnie) należy. To dlatego dziecko przeżywa każde odsunięcie, każdy pozór odsunięcia boleśniej niż dorosły; może tu mają źródło jego łzy, gdy nie chce iść spać broni się przed oderwaniem od jeszcze rozmawiającej rodziny. Ponieważ przynależność jest dla niego tak ważna, wyolbrzymia grożące jej niebezpieczeństwa: drobny spór i już mu się zdaje, że jest obcy, już wpada w rozpacz. Z tego samego powodu dzieci, a nawet młodzi ludzie, wciąż obawiając się jakiegoś nie będziemy się z tobą bawić są na ogół w grupach, które poczytują za swoje, bardziej konformistyczni niż dorośli. Związek omawianej potrzeby z poczuciem słabości wskazuje na jej pochodzenie z potrzeby bezpieczeństwa. Istotnie, w grupie, do której należę, czuję się mocniejszy i pewniejszy niż w odosobnieniu czy wśród obcych; od jej członków spodziewam się lojalności, pomocy i obrony . . . [przypisy: przychodnia judyta skierniewice, tabcin skład, duac bez recepty ]

Tags: , ,

No Responses to “Ze wzruszeniem sluchalem opowiadania pewnego inzyniera – nazwijmy go panem Bursztynem – który dostal skierowanie do pracy w Poznanskiem”

  1. Seweryn says:

    Dotyczy to calej masy ziol, darow natury

  2. Pluto says:

    [..] odnosnik do informacji w naukowej publikacji odnosnie: clenbuterol[...]

  3. Gaja says:

    Trzeba tylko pamiętać, że w aptekach są suplementy

  4. Jerzy says:

    Article marked with the noticed of: podkłady medyczne[...]

  5. Zesty Dragon says:

    Jeśli nie chorujesz na jakaś popularną znaną przez lekarza chorobę

  6. Maciej says:

    [..] odnosnik do informacji w naukowej publikacji odnosnie: pielęgniarka[...]

  7. Jeremi says:

    lekarze nie chcą dawać skierowania na badania i do specjalistów

Powiązane tematy z artykułem: duac bez recepty przychodnia judyta skierniewice tabcin skład